Zełenski mówi o "dodatkowej mobilizacji" w Rosji. Wskazał jedno państwo
Prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin podpisał dekret ustalający dopuszczalną liczebność sił zbrojnych Rosji. Ustawowy limit żołnierzy wzrośnie o około 1 procent w stosunku do limitu sprzed roku. Liczebność była jednak zwiększana już kilkukrotnie od rozpoczęcia wojny Rosji i Ukrainy.
Według nowych wytycznych liczebność sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej ma wynieść 2 441 630 osób, w tym 1 550 500 żołnierzy. Wcześniejszy limit, obowiązujący od 1 sierpnia 2026 r., wynosił 2 426 130 osób, w tym 1 535 000 wojskowych. Różnica wynosi zatem około 15 tysięcy.
Zełenski: Rosja prowadzi dodatkową mobilizację
Zełenski twierdzi, że w istocie Rosjanie już rozpoczęli dodatkową mobilizację – zwiększają liczbę osób werbowanych na różne sposoby. Planują także zwiększyć werbunek cudzoziemców, i ważne jest, aby rządy krajów, z których Rosja rekrutuje ludzi do swoich szeregów, temu przeciwdziałały, podkreślił prezydent Ukrainy. Zapewnił przy tym, że Kijów będzie o tym informował wszelkie właściwe urzędy.
– Mamy także nowe dane na temat rozmieszczenia północnokoreańskich wojsk w Rosji. Obecnie na terytorium Rosji przebywa ponad 8 000 północnokoreańskich żołnierzy. Dodatkowo trwają przygotowania do rozmieszczenia kolejnych 10 000 żołnierzy – są oni selekcjonowani do szkolenia i późniejszego skierowania do Rosji – powiedział Zełenski, powołując się na informacje ukraińskiego wywiadu.
Zełenski: Można temu zaradzić jedynie wspólnym wysiłkiem
Polityk powiedział, że w zamian Moskwa płaci między innymi technologią: w Korei Północnej z rosyjskim wsparciem technicznym uruchomiono produkcję dronów uderzeniowych typu shahed. – Tak oto zło się rozprzestrzenia, a zagrożenie dla życia w jednej części świata przenosi się na inne części – twierdził Zełenski, dodając, że "można temu zaradzić jedynie wspólnym wysiłkiem". Jednak – jak podkreślał – od pewnego czasu brakuje skutecznych, globalnych sankcji wobec Rosji. – Jednakże przepisy zaproponowane przez Lindseya Grahama w połączeniu z sankcjami ze strony UE i społeczności międzynarodowej, mogą to zmienić – podkreślił.
Zełenski opowiadał, że "konkretne pakiety oraz decyzje" pozwolą Ukrainie przetrwać i "gdy nadejdzie czas – samej nieść pomoc".